środa, 27 listopada 2013

świątecznie:)

Hmm...od czego by tu zacząć po takiej długiej nieobecności;) Czas,a raczej jego brak jest tutaj głównym winowajcą ale same pewnie wiecie jak to jest .
Od pierwszego pazdziernika 2013 r.zmieniłam zycie swoje i swojej rodziny tzn.zaczęliśmy się zdrowo odzywiać,a ja dodatkowo chcę schudnąć (tak na marginesie schudłam juz prawie 9 kg :).) 
Pewnie pomyslicie-phi,wielkie mi halo,zdrowe odżywianie,a cóz to za wyczyn,no ale jak się wpierniczało słodycze garściami,biały chleb,bułeczki,jakieś tłuste mięsa,panierki i niewiadomocojeszcze to wyczyn był.
Przyznaję się ,jadłam i jadłam,tyłam i tyłam,odchudzałam się co chwila i zawsze po kilku dniach wracałam do starych nawyków, az wreszcie nadszedł TEN stan umysłu-bo teraz myslę,że to wszystko siedzi w naszej głowie.,I jest super!Jeszcze nie miałam kryzysu słodyczowego ,powiem więcej ,w ogóle nie myslę o słodyczach:)Mąż i syn sa zachwyceni nowym,lepszym jedzeniem:)Wszyscy się lepiej czujemy:)
No,to tak w skrócie:)
Napisałam to po to,żeby mi było wstyd się przyznac przed Wami jak się złamię -ale nie planuję;)nawet święta mi nie straszne .
Znalazłam fajny blog http://smak-zdrowia.blogspot.com/ duzo zdrowych,pysznych przepisów :)

No i jeszcze się zapisałam do szkoły językowej na angielski,poziom elementary,na razie daje radę ;)

Szyję oczywiście też ,choć zamówień juz nie przyjmuję ,

Poniżej lala jaka uszyłam na konkurs.Na stronie http://www.ostaszewska.com/konkurs-szyje-pomagam/prace-konkursowe/ mozna głosować ,jest mnóstwo pięknych lal,moja jest na samym dole strony,tak tylko piszę w razie gdyby się komus spodobała i chciał zagłosować ;)


A teraz rózne swiateczne prace(duuuużo)



















a tego skrzacika najpierw sobie narysowałam,a potem uszyłam co sądzicie ?


i jeszcze dawno temu dostałam wyróznienie od MAŁEJ MI--dziękuję Ci najserdeczniej :)


Pozdrawiam Was serdecznie dziewczyny:)Jak tam zima juz u Was jest ? U mnie jeszcze nie,ale zimno,jak nie wiem co brrr..

Uściski,
Ela


66 komentarzy:

  1. Elu, sama nie wiem od czego zacząć tyle tu u Ciebie śliczności przeróżnych:) Bardzo optymistyczny jest Twój post i jak go czytałam to sama się tym optymizmem zaraziłam. Już odwiedziłam blog o którym piszesz i wiem , ze na pewno będę tam zaglądać:) A z Twoich prac dziś urzekły mnie najbardziej malutkie Mikołajki:) A skrzacik jest odlotowy. Ta czapa na oczach jest super. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Elu, gratuluję takich pozytywnych zmian w Twoim życiu, oby tak dalej :)
    Skrzacik prześliczny, jak i wszystkie Twoje wytwory. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak trzymaj, a skrzat wymiata i te zawieszki sopelkowe super pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudności tworzysz, wszystko jest takie śliczne :)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w mój quillingowy świat
    handmadebyevi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tez chce schudnąć:( Fajnie , ze udało Ci się 9 kg zrzucić , pewnie czujesz się o niebo lepiej a ciuszki też lepiej się układaja:) Wszystko, co zrobiłaś jest piękne ale skrzacik mnie zauroczył.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dopiero co napisalam ,abys sie odezwala :):) I prosze jakie Pieknosci nam tu pokazujesz :):) Skrzacik jest Piekny :):) Mam wlasnie maszyne na stole ii az korci mnie ,aby i moim dzieciaczkom takiego zrobic :):) Elu Suuper widze sobie radzisz z ta zmiana jedzenia i jeej tyle juz kg spadlas Braawo :):) Na prawde Suuper :) Ja jak tylko przestane kaszlec ,przy tym wypluwajac pluca to tez sie biore za siebie noo bo wkoncu trzeba :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :):)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana to wspaniałe nowiny! :)
    Gratuluję!
    Skrzacika wymyśliłaś bajecznego, słodki wesołek :). Panienki Skrzaciczki niewiarygodnie słodkie :)))
    Eluś, wspaniały styl. Jak zawsze zresztą :)
    Buziaki posyłam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super nowiny Elu! Podziwiam i trzymam kciuki byście się potknięć większych nie mieli. Też bym tak chciała, tylko u mnie na razie na chceniu się kończy :-)
    A szyjątka Twoje cudniaste, skrzacik odlotowy, a na lalę z przyjemnością zagłosuję bo jest piękna. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja sądziłam, że to tylko ja taka na bakier jestem z blogiem :) Gratuluję podjętej decyzji i zgubienia zbędnych kilogramów. Mi też by się to przydało, ale to jeszcze nie ten stan umysłu. Rozumiesz. Bardzo podobają mi się te ozdoby choinkowe. Może podwędzę jakiś pomysł do przyozdobienia prywatnej choinki :) No i skrzacik - skradł moje serce :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję szczęśliwej 9 ~!!! No kochana to się postawiłaś życiu, żebym ja tak mogła ... ale może w Nowym Roku ... bo po ciąży czas zrzucić to i owo ....
    Ale nie ma co gadać o mnie, szyjątka Twoje wszystkie cudne !!! Z resztą tradycyjnie !!!
    Skrzacik fajniusi !!!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech Aga,ty to akurat masz figurkę marzenie:)

      Usuń
  11. Kochana trzymam kciuki za odchudzanie ;o) Ja także na diecie od 3 miesięcy ;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Elu

    hmm po pierwsze to czasme nie lubie FB bo tak na biezaco jestem co tworzysz,ze nie zawsze na blog wchodze :( az mi wstyd :(

    po drugie no co ty 9kg to jest bardzo duzo i napewno widac. gratuluje i zycze dalej wytrwalosci. ja musze wreszcie sie zabrac za cwiczenie miesni brzucha, ktore po 3 ciazach hmm praktycznie nie istnieja i cokolwiek zjem to taki bebech wyskakuje :D

    po trzecie- och jak ja uwielbiam te twoje tworki a jeszcze w okresie swiatecznym- moglabym chrupac, przyjmowac i chrupac wszystkie twoje ozdoby :)

    cuda jak zawsze!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję efektów diety i szczerze trzymam za Ciebie i Twoją rodzinę kciuki, byście trwali no i przede wszystkim byście byli zdrowi, i czuli sie coraz lepiej ;-)) Lalunia jak i reszta prac wspaniała i bardzo sympatyczne ozdoby tworzysz ;-))

    OdpowiedzUsuń
  14. przepiękne prace.....wesołe, kolorowe, radosne....
    a wytrwałości w trzymaniu diety życze z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle śliczności, że trudno to ogarnąć, wszystko śliczne, a ten krasnal, którego sama narysowałaś jest obłędny :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Podziwiam Cię Elu za ten zapał do wszystkiego :) Schudnąć tyle kilo to już moim zdaniem nie lada wyczyn :)
    Skrzat jest super i przede wszystkim pomysł i wykonanie rewelacja :) Zresztą jak zawsze jest co u Ciebie Elu podziwiać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Elu, jesteś bardzo pracowitą osóbką!!! Podziwiam Twoje prace i trzymam kciuki za zdrowe odżywianie!!! Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję samozaparcia i utraty ażżżż tyle kg! Jak dla mnie to nie lada wyczyn, bo sama już kilka razy próbowałam i jak na razie nic z tego:(
    ozdoby świąteczne powalają ilością i pomysłowością ......po prostu cudeńka:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Elu! Zaczynam od gratulacji, to wspaniałe uczucie chudnąć (raz mi się to zdarzyło, zgubiłam 16 kg ) i życzę wytrwałości! Zaraz zajrzę na polecaną stronę bo nadwaga u mnie..... ech :(
    Lala, super , zagłosowałam! No a te zawieszki.... śliczne, wszystkie. Sopelki mnie urzekły :))))
    Pozdrawiam H.

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie o to chodzi aby się nieustannie rozwijać, ciągle iść do przodu :) Gratuluje osiągnięć :) Nie ukrywam, że bardzo bym chciała dowiedzieć się więcej o Waszej zmianie nawyków odżywiania się, bo dla mnie to tez jest problem. Na stronę zajrzę z ciekawości i sinej potrzeby :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie to odrzucilismy słodycze,białe pieczywo wszelakie niezdrowe przekąski typu chipsy,jakieś chrupki,przekąski-wszystko co sie jadło z nudy,przyzwyczajenia,przed telewizorem.Jeśli mięso to bez zadnych panierek,jak się chce coś słodkiego to koktajl owocowy,nie wykluczyłam całkowicie ziemniaków,ale bardzo często zamiast nich jest kasza jaglana,kuskus,ryż -nawet nie wiedziałam,że to takie dobre:)Sałatki z łososiem,z serem feta,z kurczakiem itp..I jeszcze ważne -,czytam skład produktów w sklepie,to nie jest tak,że do tej pory nie wiedziałam ,że wiele z nich zawiera bardzo dużo niezdrowych składników,ale jak zaczęłam naprawdę się w to wczytywać ,to przezyłam szok.Pieczywo jemy ciemne na naturalnym zakwasie-ja się dodatkowo odchudzam ,więc jem troszkę mniej i cwiczę z Mel B,a przynajmniej się staram ,bo róznie to bywa ;)No i co tam jeszcze...ogólnie to wykorzystuję dużo przepisów z tego bloga,którego adres jest w poście:)
      I jestem w sumie zdziwiona jak mój syn z entuzjazmem podchodzi do tego jedzenia,myslałąm,że będzie chciał raz na jakiś czas zjeść czipsy czy coś ,a on mówi,że absolutnie wykluczone i jeszcze babcię poucza ,że to niezdrowe,tamto niezdrowe :):)Jedyną rzeczą jaką mąż z synem jedzą ze słodyczy to raz na jakiś czas gorzka czekolada ,ale rzadko,a ja wcale :)

      Usuń
  21. Gratuluję osiągnięć i wytrwałości:)szyjątka są cudne:))))

    OdpowiedzUsuń
  22. same cuda podziwiam cały czas na fb i jestem zachwycona te sopeliki mikołajkowe sa przeswietne pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  23. trzmam kciuki za dalsze poczynania z odchodznaiem choć utracone 9 kg już brzmi cudownie - gratuluję!
    a świąteczne drobazgi są absolutnie cudne, szczerze podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tez swego czasu (10 lat już mija) zrzuciłam ponad 15kg. Podobnie podeszłam do sprawy: zdrowo i mniej. Przez jakiś czas nie jadłam też słodyczy, ale później bardzo ostrożnie wróciłam do małej porcji po obiedzie. Muszę przyznać, że do dziś się trzymam. Nawet, po urodzeniu 3 dzieci. Zdrowe nawyki to klucz do sukcesu i bez efektu jojo. A szycie piękne, krasnal w czapce na nosie pierwsza klasa! Podobają mi się te Dawidowe gwiazdy :-) Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie chodzi o to,żeby joja nie było;)Dlatego trzeba jeść zdrowo i rozłozyc to w czasie ,a nie oczekiwac cudu po miesiącu :)

      Usuń
  25. Piękne są Twoje twory.
    Trzymam kciuki za dalsze efekty zdrowych nawyków.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Elu, same śliczne rzeczy i wspaniałe rewolucje w Twoim życiu. Skorzystam ze strony z przepisami, bo też ciągle walczę o zdrowe jedzenie. I tak, jest to walka, którą często przegrywam. Dwa lata zdrowo się odżywiałam, niestety wróciłam, głównie do pieczywa i słodyczy i większość dolegliwości, które wtedy zniknęły wróciły:( Teraz bez wsparcia ciężko mi wrócić na dawne tory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wsparcie jest bardzo ważne,pewnie gdybym miała gotować 2 obiady ,to bym się poddała,a tak to wszyscy zadowoleni :)

      Usuń
  27. Elcia ,skarbie gratuluję!jestem pozytywnie zaskoczona Twoimi zmianami,jestem pod wrażeniem i trzymam kciuki,bo wiem ile razy próbowałaś sie odchudzać i ten efekt jojo Cie dobijał :)super,super i jeszcze raz super! Muszę Cie teraz koniecznie zobaczyć po tej fantastycznej metamorfozie :) do tego kurs językowy-rewelacja! a o szyjatkach na choinkę nie wspomnę :) My tez wzięłyśmy sie ze zdrowiem za bary,mianowicie chodzimy na fitness (niezły wycisk :) do tego Łucji jeszcze mało i tańczy bokwę.Do zobaczenia kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z Was sportsmenki :))Aż sprawdziłam w necie co to jest ta bokwa,bo moja wiedza w tym zakresie zatrzymała się na zumbie :))

      Usuń
  28. prace są cudne:)! A co do odzywania to super! Ja uwielbiam ten stan gdy jem coś zielonego, zdrowego od razu się lepiej czuję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne rzeczy tworzysz :) laleczki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  30. O matko, podziwiam cię! Ja z dietą nie dałabym rady, bo łasuch ze mnie okropny...
    Od cudownych świątecznych szyjątek, aż w głowie mi się zakręciło:)
    A skrzacik z czapą na oczach i wielgachnym nochalkiem jest po prostu przeuroczy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ze mnie jaki łasuch był!To az wydaje się nieprawdopodobne,że teraz mi się w ogóle słodyczy nie chce :)

      Usuń
  31. zakochałam się w tych szpiczastych mikołajach! oczu nie mogę od nich oderwać :) powodzenia w antysłodyczowej krucjacie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Trzymam kciuki za wytrwałość, a prace jak zwykle swietne

    OdpowiedzUsuń
  33. tyle wspaniałych prac, mikołaje mnie rozwaliły, jaki prosty wzór, a jakże wymowny, śliczne wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ach jak świątecznie zrobiło się u Ciebie :)) Śliczne te Twoje szyjątka, wszystkie bez wyjątku :) Życzę wytrwałości i trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  35. To znowu ja, ale śpieszę donieść, że dzięki Tobie od tygodnia staram się stosować zasady zdrowej diety podanej na poleconym przez Ciebie blogu i muszę przyznać, że działa. Z tym, że ja z tych co muszą 2 obiady gotować i mają całą szafkę słodyczy - ale może małymi kroczkami uda mi się panów przerzucić na zdrową dietę. Na razie, to ja ćwiczę silną wolę, by nie ulec niezdrowym przyjemnością.
    Dziękuję pięknie za ten kop/impuls i trzymam za Was kciuki. Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo Aga,na pewno dasz radę ,chociaz gotowanie dwóch obiadów może być zniechęcające,ale może z czasem pozostali domownicy też dadzą się przekonać :)Trzymam kciuki!

      Usuń
  36. ale pieknei u Ciebie i swiatecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Elunia, ja to zrobiłam w maju i jestem z siebie dumna. Tak, to stan umysłu, a i ja nie tęskniłam za czekoladą, której sobie nie odmawiałam byłam :)
    trzymaj się kochana i dziękuję za "namiar" na blog z przepisami!

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj
    Po pierwsze to trzymam kciuki za wytrwałość w dążeniu do idealnej figurki,
    po drugie gratuluję -9kg,
    po trzecie podziwiam za chęć zdrowego odżywiania i zaangażowania w to całej rodziny!
    ....i po czwarte - przepiękne prace, nie wiem co piękniejsze, nie wiem co bardziej chciałabym mieć :)
    Wszystko dopracowane w najmniejszym szczególe i te kolory.... CUDO

    Pozdrawiam cieplutko
    Munia

    OdpowiedzUsuń
  39. Powodzenia w dietowaniu :))) (mnie odchudziła o dziwo ciąża - zgubiłam prawie 15 kg ;)) Twoje szyjątka są perfekcyjnie wykonane i prześliczne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Cudownie wyszły Ci te wszystkie prace świąteczne :) ciekawa jestem czy jeszcze coś przygotowałaś nowego ;) ?

    OdpowiedzUsuń
  41. Wracam zaglądać.
    Jak tam odchudzanie? U mnie ostatnio poszło w drugą stronę :(
    Te mikołajki to mnie powalają. Mogę na nie patrzyć i patrzyć :)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dieta super,waga ciagle spada :D ciekawe jak mi się uda przetrwać święta ale jestem dobrej mysli:)

      Usuń
  42. Elu kochana dziękuję za miły wpis na Moim blogu ....rzadko ostatnio bywam na blogach. Praca i pózne powroty z pracy ...zmęczenie i jakoś tak mało czasu na blogowanie, jak się osiem godzin dziennie w pracy spędza przy kompie. Ja też od dwóch miesięcy na diecie i wiem jak to trudno. Te kotleciki z panierką czipsy i przede wszystkim słodycze to coś co uwielbiam . Lecz niestety nie służy to dobrze Naszym figurą i zdrowiu. Jak na razie schudłam 5 kg. Teraz trudny czas przed nami święta i te pyszności które przyjdzie nam przygotować. Życzę Ci zatem wytrwałości w dietowaniu .Trzymaj się dzielnie i dzięki za namiary na fajnego bloga.Twoje pracki jak zawsze cuuuuudne. Buziaczki Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie już nie ma tak często na blogu jak kiedyś:) Dziękuję :))

      Usuń
  43. Elu, serdecznie gratuluję. Przede wszystkim samozaparcia. ( kg? toż to mistrzostwo! trzymam kciuki za utrzymanie postanowienia. Link do bloga, który podałaś - fajny. dzięki. A szyjątka baaaardzo świąteczne. Mikołajki-sopelki - piękne:) Nie mówiąc już o skrzacie:)

    OdpowiedzUsuń
  44. To jest genialne *_* Jestem tu pierwszy raz, ale chyba zostanę tu na stałe :) Podoba mi się twój blog. Chciałabym umieć szyć,ale mam 3 lewe ręce i zero chęci do tego ,ale próbuje. Ten skrzat wyszedł ci śliczny. Nie żartuje,mówię poważnie. Mistrzostwo !
    http://lifedreamscometrue.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Śliczne ozdoby,skarzta rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  46. marko, jakie cudowności :-) Życzenie ślę najlepsze, zdrowia, szczęścia i rodzinnych świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wszystko jest odjazdowe, jednak ten skrzacik jest obłędny, moim zdaniem powinien otwierać post.
    Pozdrówki i wesołych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  48. Wspaniale jest u Ciebie. Oczywiście zostaję!:) przepiękne rzeczy tworzysz. Jeśli masz ochotę to zapraszam do siebie na candy. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku:) Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  49. Oh, jak ja lubię te twoje zawieszki...aż wszystkie chciałabym mieć ;) Krasnal wyszedł bajeczny, doskonalsza kopia tego z rysunku- jestem pełna podziwu dla Twoich umiejętności
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  50. Jejku...jak u Ciebie się zmieniło....ile musiało mnie ominąć....zaraz spróbuję to nadrobić.
    Elu, ciepło pozdrawiam w ten mroźny dzień i dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  51. witaj. weszłam na chwilę ale czarujesz Elu i zostanę :-). Piękne rzeczy szyjesz. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde(dobre;) słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...