wtorek, 22 stycznia 2013

Bardzo Was proszę...

Mam do Was ogromna prośbę ..
Bardzo Was proszę (jeśli możecie)o przekazanie 1% dla Wiktorka .

Wiktor w  wyniku powikłań porodowych miał problemy oddechowe spowodowane zalaniem płuc płynami ustrojowymi, dlatego zaraz po urodzeniu trafił na intensywną terapię gdzie jego oddech i inne  funkcje życiowe były podtrzymywane przez  urządzenia medyczne. Ciężki stan dziecka utrzymywał się przez kilka tygodni a do tego doszło do zatrzymania pracy nerek co wymusiło konieczność dializowania. Dziecko przez cały czas było podtrzymywane krązeniowo, dopiero po około 3 -miesięcznym  okresie ciągłego  pobytu w szpitalu został wypisany do domu jednak cały czas był pod kontrolą lekarską i wymagał ciągłej rehabilitacji. Dodatkowo kolejne  badania  wykazały u Wiktorka wodogłowie-kolejny pobyt w szpitalu i kolejna operacja. Po powrocie do domu Wiktor przechodził ciągłą rekonwalescencję  w różnych ośrodkach. Obecnie chłopiec ma 2,5 roku i jeszcze nie chodzi samodzielnie. Wasza pomoc może pozwolić na finansowanie kosztownej rehabilitacji i dalszego rozwoju dziecka.



Jest to moja całkiem prywatna prosba do Was ..Wiktorek jest synem brata mojego męża .Koszty rehabilitacji,turnusów rehabilitacyjnych,leków,dojazdów itp..są ogromne i ten jeden procent będzie niesamowitą pomocą dla jego rodziców .Jeśli ktoś z Was zechce wstawić na swoim blogu banerek z odnośnikiem do tego posta ,będę bardzo wdzięczna.

Pozdrawiam Was serdecznie:)

13 komentarzy:

  1. wieczorkiem dodam banerek i trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie już banerek opublikowany.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. ZARAZ WSTAWIAM BANEREK, POZDRAWIAM:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Banerek zamieszczony,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jutro go wstawię. To bardzo przykre, nasz syn dzień po urodzeniu też trafił na intensywną terapię, z zapaleniem płuc w wyniku zatrucia wodami płodowymi na szczęście dla nas skończyło się tylko dwutygodniowym pobytem w szpitalu, ale nigdy nie zapomnę tego uczucia strachu i niemocy, a sygnał karetki, która przewoziła go do innego szpitala pozostał w mojej głowie. Trzymam kciuki za Wiktorka, żeby miał możliwość normalnego rozwoju.

    OdpowiedzUsuń
  6. tak bym chciała pomóc, czasem ogarnia mnie niemoc tyle ludzi potrzebuje pomocy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Banerek zawieszony Elu, trzymam kciuki za maleńkiego♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Eluś kochana Wiktorek i u mnie ma banerek.
    Przytulam i Ciebie i te kochane serduszko :*
    Mam ogromną nadzieję, że wróci do zdrowia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Możesz na mnie liczyć, dużo zdrowia życzę Wiktorowi, Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam raniutko i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam u siebie taką zakładkę o pomaganiu i tam wstawiłam banner. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. wróciłam, spisałam dane i wpisujemy KRS Wiktorka w naszym rozliczeniu. Pozdrowienia dla malucha.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde(dobre;) słowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...